Ela Kargol
Cmentarze bez grobów, od kata do ofiary
Jest to komentarz do tekstu Matyldy. Tekstu o liczeniu kroków: (https://ewamaria.blog/2026/10/31/liczenie-krokow/#more-81526)
Jej wypunktowane pisanie zawsze czytam z zapartym tchem, wyczekując kolejnych skojarzeń i wędrówek w najróżniesze rejony. I nie chodzi tu wyłącznie o miejsca. Chodzi o łączenie faktów, odnośniki do nieznanych mi lektur, o zaskakujące porównania i opisy, tak sugestywne, że uruchamiają moje własne skojarzenia oraz wędrówki myśli. A że obie lubimy cmentarze i miejsca nieoczywiste, to zdecydowanie nam po drodze.
Daleko mi do pisarskiego kunsztu Matyldy, ale przecież nie każdemu Pan Bóg dał po równo.
















































