Cierpienie zwierząt wrzucanych żywcem do wrzątku

W marcu 2026 roku Wielka Brytania uchwaliła ustawę o nazwie „Animal Welfare (Sentience) Act 2022”.

Zgodnie z tą ustawą zwierzęta takie jak: ośmiornice, kałamarnice, homary, kraby zostały oficjalnie uznane za istoty czujące (zdolne do odczuwania bólu i emocji).

Podstawą tej decyzji były badania naukowe o szerokim zakresie, który dostarczyły mocnych dowodów na to, że zwierzęta te odczuwają ból.

Oficjalne wytyczne już teraz stanowią, że gotowanie żywych zwierząt jest niedopuszczalne, jednak egzekwowanie tych przepisów jest niejasne i wciąż ewoluuje.

Co o tym sądzisz?

***

Udostępniamy wartościowe treści naukowe. Przyłącz się do nas 👉 @sciencefunn jeśli chcesz się dowiedzieć więcej.

***

Tyle znalazłam na Instagramie. Gdy zaczęłam dalej szukać, znalazłam świetną stronkę pt. dobre wiadomości, która podaje znacznie więcej szczegółów:

***

Wielka Brytania: Homary, ośmiornice i kraby uznane za istoty czujące

Jarema Świt

Rząd Wielkiej Brytanii przyjął ustawę, która oficjalnie uznaje dziesięcionogi oraz głowonogi za istoty czujące. Oznacza to, że do tej grupy dołączy około siedem tysięcy różnych gatunków zwierząt w tym ośmiornice, kalmary, mątwy, kraby, homary, raki czy krewetki. Decyzja ta jest konsekwencją wyników raportu dotyczącego wspomnianych stworzeń.

Z niezależnego raportu przeprowadzonego na zlecenie rządu Wielkiej Brytanii wynika, że istnieją mocne dowody na to, iż dziesięcionogi i głowonogi są zdolne do odczuwania emocji w podobny sposób jak ludzie. W związku z tym postanowiono oficjalnie uznać je za istoty czujące.

Raport składa się z analizy ponad 300 badań naukowych. Organizmy oceniano pod kilkoma różnymi kryteriami m.in.: posiadaniem receptorów bólowych, połączeniem między receptorami bólowymi a mózgiem, reakcją na środki przeciwbólowe, zastosowaniem taktyk obronnych w momencie zagrożenia czy uczeniem asocjacyjnym.

Nowa poprawka do ustawy nie wpłynie jednak jeszcze na żadne praktyki dotyczące tych zwierząt, co oznacza, że brytyjski kucharz dalej będzie mógł wrzucać żywego homara do garnka z wrzącą wodą. Na razie pozwoli ona na pozbycie się pewnych prawnych niespójności oraz pozwoli na podjęcie odpowiednich kroków w przyszłości.

Podobne działania podjęte zostały już wcześniej w innych krajach. Gotowanie żywego homara oraz innych dziesięcionogów jest nielegalne w Szwajcarii, Norwegii i Nowej Zelandii, a w niektórych państwach prowadzone są działania na rzecz takich zmian.

W raporcie przeprowadzonym na zlecenie rządu Wielkiej Brytanii możemy przeczytać, że odradza się ekstremalnych metod uboju, transportu zwierząt w lodowatej wodzie czy sprzedaży żywych stworzeń niedoświadczonym handlarzom. Być może właśnie takie ograniczenia zostaną wprowadzone w pierwszej kolejności.

Teraz mamy poważne dowody na to, że ośmiornice odczuwają ból podobnie jak inne istoty.


***

Przypomniało mi to pewną zapewne całkowicie zapomnianą książkę Johna Steinbecka, pt. Sweet Thursday. Już o niej kilkakrotnie pisałam.

Główna postać tej powieści to Doc, biolog odławiający drobną faunę morską w tym ośmiornice dla szkolnych gabinetów przyrodniczych. Jego laboratorium znajduje się na opuszczonych terenach przemysłowych. Kiedyś puszkowano tu sardynki, ale to się już dawno przestało opłacać. Przy okazji swej pracy Doc odkrywa niezwykłą inteligencję ośmiornic i próbuje coś udowodnić, ale sam nie wie, ani co, ani komu. Poza tym nie ma głowy do badań naukowych, bo się zakochuje. Ale to już zupełnie inna historia.

John Steinbeck należy w dzisiejszych czasach do pisarzy, których się już nie czyta i to od dawna, od czasów, gdy okazał się chwalcą amerykańskich działań wojennych w Wietnamie. Jest on doprawdy klasycznym reprezentantem dziaderstwa. Ja jednak, choć już dawno nie czytam jego wielkich i znanych powieści, jak Grona gniewu czy Na wschód od Edenu, wciąż lubię te jego nieważne książeczki, takie jak Słodki czwartek, Ulica Nadbrzeżna czy Podróże z Charliem. To wszystko stare dzieje. Steinbeck żył w latach 1902 – 1968. A przecież Słodki czwartek, czy jak chcą dzisiejsi tłumacze, Cudowny czwartek, powieść z 1954 roku, wspaniale potwierdza moją ulubioną tezę, że pisarze wiedzą więcej i znacznie wcześniej niż naukowcy, politycy czy aktywiści.

Kto bowiem poza pisarzem takim jak Steinbeck myślał w latach 50, że głowonogi to istoty czujące?

Salman Rushdie, czyli Don Kichot

Wiadomo kto przysłał mi Don Kichota. Pomyślałam, że to Salman Rushdie, ale postanowiłam, że zapytam Sztuczną Inteligencję (SI). Skorzystałam z tej, którą oferuje wujek Google. O powieści Salmana Rushdiego Quijote pisałam TU: https://ewamaria.blog/2019/11/11/nowa-barataria-rushdie-i-charchalis/

Oto nasza rozmowa, przeprowadzona, ba!, 1 kwietnia:

Continue reading “Salman Rushdie, czyli Don Kichot”

Cuda i nastroje

Teresa Rudolf

***
Jakiś zapach, jakiś obraz,
muzyka, to rozpływanie się
w sobie, w sercu, w duszy, 
w tym co już dobrze znane
i w tym co wciąż uwodzi…

Kolory gonią się, bawią
w chowanego, drażnią, 
łaskoczą, otumaniają,
prowadząc wszędzie
igrają z oczyma…

Muzyka wszechobecna,
w szalonym tańcu radości,
lub bezgranicznym smutku,
w żałobie i we wzniosłości
czystego, nieubłaganego

wzruszenia, 
co łapie
raz za serce, 
a raz za
gardło…

***

Ach wiosna, wiosna, wiosna,
ptaki strojąc instrumenty,
gotowe do niedzielnego
koncertu, płuczą już gardła…

…do świergotu na sto głosów.

Stokrotki i mniszki haftują 
swe wzory w zieleni łąk,
rozkoszując się złotym
oddechem słońca…

 …myjącym z deszczem niebo.

A my…
słuchamy 
szeptu naszych 
kiełkujących marzeń.

Reblog: Izrael wprowadza karę śmierci


Izrael właśnie przyjął ekstremalną ustawę, która pozwoli karać Palestyńczyków śmiercią. 

To niesłychana eskalacja okrucieństwa i podeptanie podstawowych praw człowieka.

Unia Europejska jest największym partnerem handlowym Izraela. Możemy wykorzystać ten fakt, by wywrzeć presję. 
Podpisz i udostępnij globalny apel do przywódców UE o zawieszenie umowy handlowej z Izraelem.
PODPISZ TERAZ
Przyjaciółki i Przyjaciele!
Toast wzniesiony butelką szampana, a na piersi złota przypinka ze stryczkiem.
Tak świętował wynik głosowania skrajnie prawicowy izraelski minister Itamar Ben-Gwir, który usilnie zabiegał o przyjęcie prawa, zezwalającego na karanie śmiercią.
To jedna z najbardziej ekstremalnych ustaw tego rodzaju na świecie. 
Izraelski parlament właśnie ją przegłosował.
W myśl nowego prawa Palestyńczycy skazani za śmiertelne ataki będą karani śmiercią przez powieszenie. Egzekucja nastąpi w ciągu 90 dni od wydania wyroku, a skazani nie będą się mogli ubiegać o ułaskawienie.W okupowanej Palestynie, gdzie bezzasadne zatrzymania i tortury już teraz są codziennością, jest to przerażająca eskalacja wojny przeciwko prawom człowieka.
Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby to prawo nie weszło w życie.
Kara śmierci zawsze jest złem – takie stanowisko od dawna zajmuje Unia Europejska.
UE twierdzi ponadto, że wszelkie umowy handlowe wymagają, by druga strona przestrzegała praw człowieka. 
Jej przywódcy już wcześniej rozważali nałożenie sankcji na Izrael.
Nagłośnijmy tę petycję, by nie dało się jej zignorować!
Podpisz apel do przywódców UE o zawieszenie umowy handlowej z Izraelem

Odsetek skazań oskarżonych Palestyńczyków przez sądy wojskowe, które będą mogły stosować nowe przepisy i decydować o tym, kto jest terrorystą, wynosi obecnie 96%.
To zatrważająca liczba, gdy mowa o wyroku śmierci bez prawa łaski.
Tymczasem izraelscy osadnicy zabijają Palestyńczyków niemal całkowicie bezkarnie.
Żadne państwo nie powinno mieć prawa do odbierania życia.
Gdy jednak dotyczy to systemu sprawiedliwości, który z zasady dyskryminuje Palestyńczyków, oraz trwającego – wedle definicji Amnesty International – ludobójstwa, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by do tego nie dopuścić.
31 organizacji społeczeństwa obywatelskiego wzywa UE do zawieszenia umowy handlowej z Izraelem. To samo stanowisko zajął premier Hiszpanii.
Dołączysz do nich?
Podpisz apel do przywódców UE o zawieszenie umowy handlowej z Izraelem

Nasz ruch wielokrotnie stawał w obronie Palestyńczyków.
Razem pomogliśmy ocalić boisko piłkarskie – jedyne źródło nadziei dla dzieci z obozu Aida.
Zwróciliśmy uwagę świata na tragedię Hind Rajab oraz zorganizowaliśmy bezpośrednie spotkania lekarzy z europejskimi politykami.
Dziś musimy naciskać na władze UE, by powstrzymały tę okrutną przemoc.
Z nadzieją i determinacją
Harriet, Marek, Lilian, Julian, Marco, Nate, Lilian i Fadi wraz z całym zespołem Avaaz

Dowiedz się więcej:
Onet.pl: Kara śmierci dla Palestyńczyków. Izraelski minister otworzył szampana w Knesecie
Amnesty International: Uchwalenie kary śmierci na Zachodnim Brzegu – potrzeba pilnych działań UE
PR24.PL: Izrael wprowadził karę śmierci. Dotyczy tylko Palestyńczyków
W jęz. angielskim:
Reuters: Izrael ustanawia karę śmierci dla Palestyńczyków za umyślne zabójstwa
Guardian: „Słaba i żałosna”. Dlaczego UE nie używa swoich wpływów, by powstrzymać Izrael?
Rada Europejska: Oświadczenie Wysokiego Przedstawiciela w imieniu Unii Europejskiej w związku z przyjęciem przepisów dot. kary śmierci przez parlament Izraela
Avaaz to globalna społeczność licząca sobie ponad 70 mln osób. Prowadzimy nasze kampanie po to, by przekonania i poglądy ludzi na całym świecie kształtowały globalne decyzje. („Avaaz” w wielu językach oznacza „głos” lub „pieśń”).
Członkowie i członkinie społeczności Avaaz pochodzą ze wszystkich krajów na ziemi, a nasz zespół pracuje w 18 państwach na 6 kontynentach i mówi w 22 językach.
Poznaj niektóre z największych kampanii Avaaz tutaj.
Możesz nas obserwować na FacebookuX i Instagramie.
Jesteś częścią ruchu Avaaz i otrzymujesz od nas wiadomości od momentu dołączenia do naszej kampanii „WikiLeaks: Stop the crackdown” w dniu 2010-12-09.

Jeśli chcesz skontaktować się z Avaaz, napisz do nas: www.avaaz.org/pl/contact.

Avaaz.orgAvaaz Foundation

℅ Sayer Vincent LLP
110 Golden Lane
London, EC1Y 0TG,
Wielka BrytaniaAvaaz Foundation

c/o Servcorp
1330 6th Avenue
Suite 23A
New York, NY 10019
USA    

Frauenblick auf Palermo

Monika Wrzosek-Müller

Palermo hat mich überwältigt

Palermo hat mich überwältigt; es ist genau die Art von Stadt, die ich liebe. Um jede Ecke wartet etwas Neues und ganz anderes, skurriles und außergewöhnliches. So viele Kulturen haben hier ihre Spuren hinterlassen und man merkt das den Bauten und allen Hinterlassenschaften an; sie haben hier gut gelebt, sich wohl gefühlt. Auf jeden Fall die oberen Zehntausend. Es ist wahrscheinlich das Entscheidende, warum die Stadt dich mit einem warmen Lächeln empfängt, trotz aller Unzulänglichkeiten, und es liegt nicht nur am Klima. All die Eroberer wohnten hier gerne: Phönizier, Griechen, Römer, Araber-Sarazenen, Spanier, Franzosen – und die eigentliche Bevölkerung, wer waren die eigentlich?

Continue reading “Frauenblick auf Palermo”

Cierpienie zwierząt. Problemy, które nie przychodzą nam do głowy

Od wielu miesięcy publikuję w soboty bez ładu i składu teksty przeciwko cierpieniu, jakie my ludzie zadajemy zwierzętom. Przyznaję, że niektóre z problemów wydają się oczywiste – nieludzkie warunki hodowli, rzeźnie, gdzie zadaje się okrutne cierpienie przerażonym zwierzętom, łowiectwo dla przyjemności, maltretowane psy, konie pracujące ponad siłę, niewola, doświadczenia – a niektóre absolutnie nie. Ostatnio spotkałam się z dwoma takimi problemami.

1.


Apel, by nie używać automatycznych kosiarek nocą, kiedy w ogrodach wychodzą z nor zwierzęta, które są aktywne po zmroku i nie potrafią rozpoznać zagrożenia. Dotyczy to przede wszystkim małych, młodych zwierząt. Kosiarki masakrują myszy, krety, jeże, ale też na przykład ptaki, które wypadły z gniazda. W Ratyzbonie (Regensburg) wprowadzono właśnie całkiowity zakaz używania takich urządzeń od zachodu do wschodu Słońca. Inicjatorka akcji, Bianka Dirigl, założycielka domu opieki dla jeży, zebrała w Regensburgu ponad 63 000 podpisów pod petycją. W tej chwili aktywiści działają w wielu niemieckich miastach i domagają się zakazu w całych Niemczech.

Ilustracja: XIII-wieczny bestiariusz angielski w zbiorach British Royal Library; śpiące jeże

2.


Prośba, by układać chrust i gałęzie na ognisko dopiero przed jego rozpaleniem, albo, jeśli stos został przygotowany wcześniej, przekładać drewno warstwami na miejsce obok. Zwierzęta bowiem wykorzystują takie stosy drewna jako schronienie, zdarza się więc, że nie zdążą uciec i zostają spalone. W Polsce dotyczy to zapewne przede wszystkim ognisk zapalanych przez turystów lub harcerzy, w Niemczech również tak zwanych ognisk wielkanocnych. Są to z reguły ogromne ogniska, rozniecane na wzgórzach poza terenami zamieszkanymi. Młodzież zbiera materiał na takie ognisko całymi dniami albo nawet tygodniami, co oznacza, że zdarza się znaleźć pod stosami chrustu nie tylko zwierzaki szukające tymczasowego schronienia, ale wręcz gniazda, nory i inne zwierzęce “budowle mieszkalne”.

Ognisko wielkanocne w Osnabrück (NOZ)

3.

Przypomniało mi to kolejny niewielki problem, który prawdziwie nie przyszedł by nam do głowy. Gdy w roku 2000 odbywała się w Hanowerze Wielka Wystawa Światowa, czyli tzw. Expo, Polska przygotowała między innymi pokazy szarży husarii. Zostały one zakazane, bo na terenie wystawy było podłoże sprawiające ból szarżującym koniom. Takich spraw było w Hanowerze więcej, bo też wystawa została zorganizowana pod hasłem “Człowiek – Natura – Technologia” i była pierwszym wydarzeniem międzynarodowym, które zażądało od wystawców troski o odpowiedzialność ekologiczną, zrównoważony rozwój i ochronę środowiska. Organizatorzy nazwali swe wytyczne promocją “zielonej technologii”. Expo w Hanowerzo ustaliło normy dla wszystkich wystaw światowych, jakie od tego czasu organizowano.

Niestety nie znalazłam żadnego zdjęcia z Hanoweru przedstawiającego polską husarię, choć Signum Polonicum odnotowuje, że husarze byli w Hanowerze, ale przy okazji odkryłam, że istnieje niemiecka odmiana… malin, które nazywają się “Husaria” :-).

Reblog z Wernisażerii

Autoportrety malarek

Na FB Wernisażerii post ukazał się 8 marca. Zachwycił mnie. Znałam niemal wszystkie te autoportrtety osobno (ale niemal, czyli jednak NIE wszystkie), a na dodatek zawiść mnie zalała, czyli invidia, jak, nie przymierzając, panów Jaworskich, bo czemuż, och czemuż to nie ja wpadłam na cudowny pomysł, żeby zebrać je wszystkie razem?!?!

No trudno. Pokornie kłaniam się rudej pani Wernisażerii i kopiuję tu jej wpis.

https://wernisazeria.com/

Kamila Tuszyńska

#wpisprzeglądówka

Continue reading “Reblog z Wernisażerii”

The secret of trees

The Great Rot Mystery
For 60 million years trees were essentially immortal. During the Carboniferous period plants evolved a tough material called lignin to grow taller and stronger. The catch? Absolutely nothing on Earth—no bacteria, no insects, and no fungi—knew how to eat it.
When these giant trees fell, they didn’t rot. They just piled up in massive, undigested heaps for millions of years. This “evolutionary lag” is actually the reason we have fossil fuels today! Those un-rotted forests were eventually compressed into the coal we mine now.
The cycle of life as we know it didn’t truly begin until a specific type of fungi finally evolved the “molecular toolkit” to break down lignin. This single biological breakthrough ended an era, allowed nutrients to finally return to the soil, and paved the way for the modern ecosystems we see today. Nature is the ultimate problem solver—it just takes a few million years sometimes!

This image comes from the 4th edition of Meyers Konversationslexikon (1885–90).
The copyrights have expired and this image is in the public domain.

It is one of those trees, lepidendron. Picture made by Falconaumanni (CC BY-SA 3.0) – commons.wikimedia.org

The Carboniferous is a geologic period and system of the Paleozoic era that spans 60 million years, from the end of the Devonian Period 358.86 Ma (million years ago) to the beginning of the Permian Period, 298.9 Ma. It is the fifth period of the Phanerozoic eon. The name Carboniferous means “coal-bearing”, from the Latin carbo – coal and fer – carry, and refers to the many coal beds formed globally during that time.